Polskie panele fotowaltaiczne podbijają Niemcy

Już 70 proc. importowanych urządzeń PV w Niemczech pochodzi z Polski. Naszym eksporterom pomogło wprowadzenie zaporowych ceł na import tańszych urządzeń z Chin.

Chiński rząd dopłacał do produkcji paneli, dlatego przez dłuższy czas były one bezkonkurencyjne. Teraz Unia Europejska wprowadziła nowe stawki celne, które szeroko otworzyły niemiecki rynek dla polskich producentów.
Polskie firmy produkujące ogniwa PV mogą być dodatkowo konkurencyjne dzięki wysokokwalifikowanej i stosunkowo niedrogiej kadrze pracowniczej oraz bliskości rynku niemieckiego.
Uzyskiwana dzięki słońcu energia jest za darmo. Do jej wytworzenia nie potrzeba węgla czy gazu, wystarczy słońce.
Polskie przepisy pozwalają prosumentom oddać nadwyżki energii elektrycznej w lecie do sieci i odzyskać je w zimie, kiedy niebo jest zachmurzone i trzeba ogrzać dom. W świetle obowiązujących od lipca br. przepisów o OZE, gdy mamy instalację do 10 kW, ze 100 proc. energii oddanej wraca do nas 80 procent. Przy instalacji powyżej 10 kW – wraca do nas 70 procent. Można więc produkować energię latem, a odbierać ją zimą.