Jakub Kowalczuk
Główny inżynier ekolog
Chińska technologia energetyczna w Europie – efektywny rozwój czy cybernetyczny koń trojański?
Rosnąca rola urządzeń produkcji chińskiej w sektorze energetycznym – sytuacja globalna i europejska
Transformacja energetyczna oraz szybki wzrost udziału odnawialnych źródeł energii (OZE) sprawiły, że technologie takie jak panele fotowoltaiczne i inwertery stały się kluczowymi komponentami nowoczesnych systemów energetycznych. Inwertery PV przetwarzają energię z paneli słonecznych na prąd przemienny, monitorują parametry systemu i komunikują się z siecią w czasie rzeczywistym. W miarę wzrostu ich liczby stają się nie tylko urządzeniami technicznymi, lecz również elementami cyber-fizycznego systemu energetycznego.
Chiny – strategiczne uzależnienie od jednego dostawcy?
Aktualnie szacuje się, że nawet do 70–80 % inwerterów zainstalowanych w Europie pochodzi z Chin, co przekłada się na udział setek gigawatów mocy PV zależnej od urządzeń spoza UE. Wielokrotnie pojawiały się doniesienia o tym, że niektóre chińskie inwertery PV mają wbudowane niezweryfikowane urządzenia komunikacyjne (np. modemy komórkowe), które mogą omijać implementowane przez operatorów sieci energetycznych zabezpieczenia i zapewniać zewnętrzny nieautoryzowany dostęp do systemów sterowania. To nie tylko kwestia prywatności danych, takie komponenty mogą potencjalnie zostać wykorzystane do zdalnej manipulacji ustawieniami pracy urządzeń, omijania firewalli i standardowych zabezpieczeń, a w skrajnych przypadkach próby wyłączenia lub ograniczenia wkładu mocy do sieci, prowadząc do zakłóceń pracy systemu energetycznego albo nawet blackoutów.
Podobne obserwacje pojawiły się również w analizach amerykańskich: tam eksperci wykryli nieudokumentowane komponenty komunikacyjne w chińskich inwerterach i magazynach energii, które mogłyby ułatwić zdalne przejęcie kontroli nad urządzeniem. Skala wykorzystania urządzeń z Chin oznacza, że ewentualne cyberzagrożenia już dziś dotyczą dużej części infrastruktury energetycznej w wielu krajach UE. Raporty branżowe wskazują, że udział chińskich urządzeń odpowiada mocy większej niż 200 GW w sektorze PV w Europie, porównywalnie do ekwiwalentu energii produkowanej przez setki elektrowni jądrowych. Taka koncentracja źródeł technologii zwiększa ryzyko wystąpienia „kaskadowych” skutków cyberataków, gdzie atak na dużą liczbę urządzeń prowadzi do szerokich zakłóceń systemowych lub trudności z ich szybkim odłączeniem i odizolowaniem od sieci
Atak cybernetyczny na polską sieć, który miał miejsce pod koniec 2025 roku pokazał, że nowoczesne systemy energetyczne są narażone na zaawansowane cyberzagrożenia – zarówno na poziomie infrastruktury centralnej (SCADA, ang. Supervisory Control And Data Acquisition, systemy sterowania), jak i na poziomie urządzeń końcowych. Równoległe ryzyka związane z obecnością niezweryfikowanych komponentów sprzętowych lub zdalnych kanałów komunikacji tylko potęgują potrzebę implementacji kompleksowej strategii cyberochrony.
Inwestycje w cyfrowe systemy zarządzania, automatyzację i integrację OZE z siecią oznaczają, że zarówno systemy IT, jak i OT (ang. Operational Technology) w energetyce muszą być zabezpieczone w sposób uwzględniający ryzyka pochodzące z całego łańcucha dostaw urządzeń. Fundamentalne zastosowanie może mieć tu zasada pochodząca z zupełnie innej dziedziny – medycyny tj. „lepiej zapobiegać niż leczyć”.
Włoski przykład: aukcje OZE promujące technologie „non-Chinese”
Dostrzegając i reagując na dominację urządzeń produkcji chińskiej w sektorze energii odnawialnej oraz związanych z tym zagrożeń cybernetycznych i strategicznych zależności, Włochy stały się jednym z pierwszych państw UE, które wdrożyły w praktyce mechanizmy promujące technologie oparte na komponentach spoza Chin. System ten pokazuje, jak polityka energetyczna może łączyć cele bezpieczeństwa z transformacją OZE.
W 2025 roku włoska agencja energetyczna Gestore dei Servizi Energetici (GSE) wprowadziła do programu wsparcia OZE – zwanego FER X Transitorio – specjalne procedury przetargowe, które wykluczają użycie komponentów z Chin dla projektów fotowoltaicznych powyżej pewnej wielkości. Zgodnie z tymi zasadami:
- moduły fotowoltaiczne, ogniwa i inwertery nie mogą być produkowane w Chinach,
- przetargi obejmują również wymóg, by co najmniej jeden dodatkowy komponent instalacji pochodził spoza Chin,
- warunek ten ma zastosowanie zarówno do dużych instalacji (>1 MW), jak i mniejszych projektów (do 1 MW) w osobnych przetargach.
Celem wprowadzenia tych kryteriów było wzmocnienie odporności łańcucha dostaw oraz promocja europejskich lub innych alternatywnych producentów technologii PV. Jest to kluczowy element podejścia przewidzianego w Net Zero Industry Act1 (NZIA), który łączy politykę przemysłową z bezpieczeństwem technologicznym i energetycznym.
W grudniu 2025 r. Włochy rozstrzygnęły jedną z pierwszych w UE aukcji PV opierających się wyłącznie na technologiach spoza Chin2. W jej ramach przyznano 1,1 GW mocy PV do realizacji w projektach z wykluczeniem elementów chińskich. W aukcji wybrano 88 instalacji, które łącznie mają być zrealizowane przy średniej cenie ok. 66,38 € za MWh – wyraźnie wyższej niż w standardowych przetargach bez ograniczeń dotyczących pochodzenia komponentów. Wśród zwycięzców znajdują się zarówno międzynarodowi deweloperzy, jak i operatorzy z doświadczeniem w OZE.
Taki wynik pokazuje, że nawet przy wyższych kosztach technologicznych (często wynikających z mniejszej skali produkcji komponentów niezależnych od Chin) polityka promująca dywersyfikację źródeł technologicznych może skutecznie przyciągać inwestycje i tworzyć popyt na bardziej odporną pod względem strategicznym infrastrukturę OZE. Jednocześnie stymulowany może być rozwój własnych zdolności technologicznych Europy w zakresie produkcji zaawansowanych technologicznie rozwiązań w sektorze energetyki odnawialnej. Włoski eksperyment z aukcjami OZE bez chińskich komponentów jest obecnie jednym z najbardziej zaawansowanych przykładów praktycznego łączenia polityki energetycznej, bezpieczeństwa technologicznego i cyberbezpieczeństwa. Choć koszty takich instalacji bywają wyższe, korzyści w postaci większej odporności łańcucha dostaw i kontroli nad krytycznymi technologiami mogą okazać się kluczowe nie tylko dla stabilności systemów energetycznych, ale także dla ich ochrony przed przyszłymi zagrożeniami cybernetycznymi.
NIS2 jako narzędzie przeciwdziałania ryzykom technologicznym
Unijna Dyrektywa NIS23 wymusza na państwach członkowskich oraz operatorach infrastruktury krytycznej m.in. energetycznej, zwiększenie odporności cybernetycznej, także w kontekście łańcucha dostaw sprzętowego i oprogramowania:
- wymóg kompleksowej oceny ryzyk cybernetycznych – także związanych z komponentami sprzętowymi i integracją urządzeń spoza UE,
- obowiązek raportowania incydentów, również tych, które dotyczą naruszeń lub podejrzanych zachowań urządzeń końcowych,
- wdrażanie systemów certyfikacji w zakresie cyberbezpieczeństwa,
- uwzględnianie kwestii bezpieczeństwa informatycznego w zamówieniach publicznych,
- wzrost standardów technicznych i organizacyjnych, w tym analiz bezpieczeństwa dostawców technologii i usług – co może pomóc w ograniczeniu zależności od sprzętu o nieprzejrzystych mechanizmach działania.
NIS2 determinuje również szersze podejście do cyberbezpieczeństwa obejmujące nie tylko klasyczne IT, ale również komponenty IoT (ang. Internet of T hings) oraz OT (ang. Operting Technology)znajdujące się w urządzeniach energetycznych takich jak inwertery, systemy monitoringu czy sterowania pracą instalacji.
Podsumowanie
Ryzyka związane z zastosowaniem chińskich urządzeń w sektorze energetycznym w kontekście cyberzagrożeń i strategicznych zależności technologicznych, mogą być istotnym elementem dyskusji o bezpieczeństwie energetycznym państw UE, w tym Polski. Integracja OZE i nowych technologii przynosi wiele korzyści ekonomicznych i ekologicznych, ale również otwiera nowe powierzchnie ataku, wymagające uwzględnienia w strategiach obronnych i regulacjach takich jak NIS2.
Ograniczenie dominacji jednego kraju jako dostawcy sprzętu może zmniejszyć ryzyko podatności lub ograniczyć potencjał zautomatyzowanego, skoordynowanego ataku na systemy energetyczne. Certyfikacja i weryfikowalność komponentów pochodzących z UE lub krajów o znanych standardach cyberbezpieczeństwa ułatwia wprowadzenie wymogów technicznych i audytów zgodnych z NIS2 od produkcji po eksploatację urządzeń. Jednocześnie wdrażanie takiej polityki otwiera nowe szanse przed europejskimi, w tym polskimi przedsiębiorcami rozwijającymi własne autorskie technologie w myśl zasady „Made in Europe”.
Źródła:
- https://eur-lex.europa.eu/EN/legal-content/summary/eu-net-zero-industry-act.html
- https://www.gramwzielone.pl/energia-sloneczna/20345036/pierwsza-aukcja-dla-fotowoltaiki-bez-chinskich-komponentow-ceny-poszly-w-gore
- DYREKTYWA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2022/2555 z dnia 14 grudnia 2022 r. w sprawie środków na rzecz wysokiego wspólnego poziomu cyberbezpieczeństwa na terytorium Unii, zmieniająca rozporządzenie (UE) nr 910/2014 i dyrektywę (UE) 2018/1972 oraz uchylająca dyrektywę (UE) 2016/1148 (dyrektywa NIS 2)