Zsuzsanna Iwanicka
Główny inżynier ekolog
Jak banki komercyjne postrzegają inwestycje wodne?
Od wielu lat obserwujemy anomalie pogodowe, które objawiają się w postaci suszy i powodzi. Jednym z rozwiązań jest magazynowanie wody. W dużym uproszczeniu możemy powiedzieć, że w zależności od lokalnych warunków mogą to być mniejsze, zamknięte zbiorniki wodne, jak i duże, otwarte akweny. Równie ważne jest wdrożenie technologii wodooszczędnych oraz ochrona jakości wód, w którym kluczową rolę odgrywają oczyszczalnie ścieków.
Inwestycje wodne są kosztowne, a dobór optymalnych mechanizmów finansowania inwestycji wodnych jest sporym wyzwaniem. Środki komercyjne można uzyskać przede wszystkim na projekty opłacalne, gdy inwestycja przynosi zyski i generuje przychody, z których można spłacać kredyt. Wiele projektów wodnych nie kwalifikuje się do finansowania dłużnego, ponieważ nie można wiarygodnie określić ich przychodowości. Dobrym przykładem jest infrastruktura do dużej retencji obszarowej. Jej głównym zadaniem jest przeciwdziałanie lub łagodzenie skutków suszy i powodzi. Największe korzyści wynikające z retencjonowania wody to zmniejszenie strat powstałych wskutek anomalii pogodowych. Określenie wartości unikniętych strat jest niemal niemożliwe. Również trudno wskazać podmioty które z tego tytułu powinny uiszczać opłatę.
Znacznie łatwiej określa się przychody dla inwestycji ukierunkowanych na zmniejszenie marnotrawstwa i redukcję zużycia wody. Przedsiębiorstwa inwestują w efektywność wodną gdy jest ona opłacalna. Ważnym czynnikiem w podejmowaniu decyzji inwestycyjnych może być również niedobór wody, ograniczający prowadzenia działalności. Kolejne czynniki to kwestie wizerunkowe lub konieczność spełnienia obowiązków regulacyjnych. Aktualnie, pomimo pogłębiającego się od kilku dekad deficytu wodnego nie są rozpowszechnione inwestycje, które mają na celu efektywne zarządzanie zasobami wodnymi. Sytuacja ta wynika z wielu barier.
Bariery utrudniające inwestycje wodne
Bariery finansowe są złożonym zagadnieniem. Większość projektów wodnych charakteryzuje się wysokimi kosztami inwestycyjnymi, niepewnymi i cząstkowymi źródłami przychodów, przez co okres zwrotu inwestycji jest długi. Cena wody często nie odzwierciedla pełnej jej wartości, na przykład nie jest powiązana z dostępnością wody, ani z kosztami środowiskowymi, co przekłada się na niewspółmiernie niską cenę wody względem jej wartości. Poprawna wycena wartości wody jest sporym wyzwaniem. Ponieważ woda jest nieodzowna do życia, powinna być dostępna dla wszystkich ludzi w ilościach potrzebnych do zaspokojenia podstawowych potrzeb fizjologicznych. Z tego też powodu np. mieszkańcy oczekują, że cena wody będzie niska. Doświadczenie krajów cierpiących na ciągły niedobór wody pokazuje, że dobrym rozwiązaniem jest wdrożenie taryf progresywnych, w których cena wody wzrasta wraz ze wzrostem zużycia kolejnych wolumenów wody lub taryf sezonowych, jeżeli niedobory wody mają charakter sezonowy.
W obu taryfach progi powinny być ustalane w taki sposób, aby cena wody była przystępna dla wolumenów koniecznych do zaspokajania podstawowych potrzeb, a dodatkowe ilości wycenianie były drożej, jako dobro luksusowe. Przy tworzeniu taryf wodnych warto również pamiętać, że w przypadku gospodarstw domowych zbyt wysoka cena wody spowoduje trudności ze ściągalnością opłat. W Polsce dostawcy wody nie są zainteresowani wdrożeniem taryf progresywnych jeżeli mają przewymiarowaną infrastrukturę, ponieważ mają wysokie koszty stałe potrzebne do utrzymania infrastruktury wodnej.
W przypadku finansowania komercyjnego istotne jest aby podmiot ubiegający się o środki miał zdolność kredytową, inwestycja była opłacalna i generowała zyski umożliwiające spłatę zobowiązań. Sporym wyzwaniem w czysto komercyjnym finansowaniu jest to, że inwestycje wodne charakteryzują się wysokimi kosztami inwestycyjnymi. Niska cena wody wraz z ograniczonymi źródłami przychodów powodują, że projekty wodne generują umiarkowane przychody, co przekłada się na długi okres zwrotu inwestycji.
Zdolność kredytowa jest sporym problemem szczególnie dla samorządów, które często realizują zadania publiczne, charakteryzujące się niską rentownością. Banki komercyjne wymagają aby oprócz kredytu inwestor zaangażował własne środki (tzw. udział własny). Poprawia to wskaźniki ekonomiczne inwestycji, szczególnie wskaźnik obsługi długu, który jest jednym z kluczowych parametrów weryfikowanych w analizie kredytowej. Zapewnienie wkładu własnego na poziomie oczekiwanym przez banki jest często trudne do spełnienia.
Możliwość pozyskania finansowania ogranicza również niedostateczny poziom przygotowania projektów, wynikający z wysokich kosztów sporządzenia dokumentacji technicznej, analiz ekonomicznych czy studiów wykonalności.
Bariery regulacyjne i prawne
Aktualnie na poziomie regulacyjnym poświęconym zasobom wodnym największa uwaga skierowana jest na ochronę jakości wód. Efektywność wodna nie jest traktowana priorytetowo. Nowa dyrektywa ściekowa ukierunkowana jest na poprawę jakości ścieków oczyszczonych oraz na skanalizowanie mniejszych aglomeracji. Działania te są bardzo potrzebne, jednak na poziomie ustawodawczym nie są wystarczające do zwiększenia efektywności wykorzystania zasobów wodnych. Na przykład nie są określone wymagania dotyczące dopuszczalnego poziomu wodochłonności istniejących i nowych obiektów budowlanych. W rozporządzeniu regulującym warunki techniczne, które powinny spełniać budynki[1], warto wdrożyć maksymalne wartości zapotrzebowania na wodę, na wzór wymagań dotyczących maksymalnych wartości zapotrzebowania na energię pierwotną.
Zagranicą w niektórych regionach z dużym niedoborem wody weryfikowane jest prognozowane zapotrzebowanie na wodę nowych obiektów. Stosuje się, zasadę, że pozwolenie na budowę nowej nieruchomości zostanie wydane gdy inwestor w istniejących obiektach wdroży rozwiązania techniczne, które przyczynią się do co najmniej dwukrotnie większej oszczędności zużycia wody od prognozowanego zużycia wody planowanego obiektu. Te działania obejmują np. wymianę urządzeń na modele wodooszczędne, wdrożenie recyklingu wody. Nawet jeżeli aktualnie w Polsce tak duże obostrzenia nie są potrzebne, warto rozpocząć.
Brakuje również standardów dla audytów wodnych. W finansowaniu preferencyjnym podstawowym wymogiem jest osiągnięcie wymiernego, mierzalnego efektu ekologicznego na poziomie określonym przez donatora środków. Oszczędność wody powinna być określona wg obiektywnych standardów przez osoby dysponujące uprawnieniami (np. na wzór audytów energetycznych), aby eliminować ryzyko niewypełnienia zobowiązań. Warto potraktować to zagadnienie priorytetowo, ponieważ wdrożenie tych narzędzi wymaga czasu, zarówno pod kątem legislacyjnym jak i przygotowaniem kadry.
Uzyskanie pozwoleń i zgód administracyjnych na budowę lub modernizację infrastruktury wodnej jest procesem długotrwałym. W przypadku realizacji inwestycji leżących na obszarach Natura 2000 konieczna jest szersza analiza, co dodatkowo wydłuża czas przygotowania projektu. W procesie tym potrzebna jest współpraca wielu organów, które uczestniczą w procesie wydania lokalnych decyzji administracyjnych, środowiskowych, pozwolenia na budowę. Dodatkową trudnością są okresowe przeciążenia organów decyzyjnych, gdy z powodu dużych zniszczeń wywołanych np. powodzią konieczne jest szybkie odtworzenie systemów zaopatrzenia w wodę, kanalizacji i oczyszczalni ścieków.
Bariery instytucjonalne i organizacyjne
Zarządzanie zasobami wodnymi jest zadaniem kompleksowym, musi ono uwzględnić zarówno kwestie jakościowe jak i ilościowe. Aktualnie różne instytucje odpowiadają za gospodarkę wodną i ściekową. Rozproszenie kompetencji utrudnia koordynację działań pomiędzy poszczególnymi organami decyzyjnymi i instytucjami co ogranicza efektywne zarządzanie zasobami wodnymi, szybką reakcję na konieczne zmiany inwestycyjne, spowodowane klęskami żywiołowymi (np. powódź, osuwiska, tąpnięcia).
Bariery społeczne i polityczne
Wymiarowanie infrastruktury wodnej opiera się na danych klimatycznych, w szczególności na oczekiwanym natężeniu i czasie trwania opadów atmosferycznych (tzw. deszcz miarodajny). Dane te określone są z prawdopodobieństwem ich występowania (np. raz na rok, 5 lat, 10 lat itp.). W perspektywie kilku lat faktyczne wolumeny opadów atmosferycznych i związane z nimi susze lub deszcze nawalne i powodzie mogą odbiegać od założeń projektowych. Budowa zbiorników retencyjnych, oczyszczalni ścieków czy regulacja rzek wzbudzają spore zainteresowanie organizacji ekologicznych i społeczeństwa, często projekty te są oprotestowane, a ich zasadność jest kwestionowana, tak długo aż warunki pogodowe potwierdzają ich pożyteczność. Jeżeli w krótkiej perspektywie czasowej inwestycja nie okaże się pożyteczna, decydentom mogą zarzucić niegospodarność.
Bariery w dostępie do finansowania zewnętrznego
Przygotowanie i realizacja projektów wodnych jest zadaniem złożonym i wieloletnim, często wykraczającym poza aktualną perspektywę finansową Unii Europejskiej. Ostatnie lata pokazały, że turbulencje gospodarcze i polityczne mogą spowodować znaczny wzrost inflacji oraz niewspółmierny wzrost ceny niektórych materiałów lub mediów (np. energii elektrycznej), które przekładają się na wyższe, trudne do zaprognozowania koszty inwestycyjne. Utrudnia to oszacowanie realnego budżetu inwestycji. Jednym z rozwiązań może być dzielenie zadań na etapy.
Barierą w dostępie do uzyskania finansowania zewnętrznego mogą być też wysokie koszty przygotowania projektów. Dobre przygotowanie projektów możliwe jest gdy zasady i kryteria obowiązujące w nowej perspektywie finansowej są jasno określone. Stąd wczesna znajomość kryteriów i oczekiwań stawianych projektom wodnym usprawnia adekwatne przygotowanie projektów.
1 Dz.U.2022.1225 t.j.